I po walentynkach
Trzeba przyznac, że tegoroczne były bardzo udane. Wczoraj (czwartek) dostałem jeszcze jeden piekny prezent od mojej słodkiej myszki. Było super.
Cieszę sie, że mam taki skarb. Mam nadzieję, że nigdy go nie zmarnuję.
Trzeba przyznac, że tegoroczne były bardzo udane. Wczoraj (czwartek) dostałem jeszcze jeden piekny prezent od mojej słodkiej myszki. Było super.
Cieszę sie, że mam taki skarb. Mam nadzieję, że nigdy go nie zmarnuję.
Jak widać wszem i wobec są już tuż, tuż. Jeszcze tylko 3 dni i dookoła świat zwariuje na punkcie miłosnych listów, kwiatów, prezentów i słodkich wyznań.
Ja z tej okazji postanowiłem pokazać wam parę zdjęć mojej najukochańszej, słodkiej myszki i przy okazji (już za wczasu) życzyć jej wszystkiego najlepszego.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||
I na koniec efekt tej ciężkiej pracy, którą widać na powyższych zdjęciach.
![]() |
![]() |
Nie wiem jak wam, ale mnie sie podoba ten obraz- jej pierwszy malowany akrylami- a ona tym bardziej. Nic lepszego mnie w życiu nie spotkało.
Pozdrowienia dla mojego Kolipana! ;*